Wycieczka.pl

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur
adipiscing elit. Etiam posuere varius
magna, ut accumsan quam pretium
vel. Duis ornare

Latest News
Follow Us
GO UP
  /  Przewodnik   /  Filipiny

Filipiny przewodnik

Regiony-filipin

Atrakcje Filipin

Na Filipinach podziwiać można wiele cudów natury, z których część trafiła nawet na listę UNESCO. Jednym z nich jest Park Narodowy Rzeki Podziemnej Puerto Princesa. Najciekawszą częścią położonego na wyspie Palawan parku narodowego jest podziemna rzeka o długości ponad 8 km – do niedawna uważana za najdłuższą tego typu naświecie.

Cudem natury jest również wyspa Bohol, na której znajdują się słynne Czekoladowe wzgórza – geneza ich powstania nie została do końca wyjaśniona – tym większe wrażenie wywierają one na turystach.

Amatorów nurkowania zafascynuje natomiast Park Morski Rafy Tubbataha. Zajmuje on powierzchnię ponad 33 tysięcy ha i składa się z dwóch atoli: North Reef oraz South Reef. Jest to doskonały przykład atolu koralowego, który aż tętni życiem.

To tereny lęgowe żółwi i wielu gatunków ptaków. Pod wodą spotkać można rekiny, płaszczki, manty i wspaniałe ławice ryb. Każdy miłośnik nurkowania będzie zachwycony tym miejscem.

Pielęgnowane od ponad dwóch tysięcy lat tarasy ryżowe w Banaue powstały dzięki ciężkiej i mozolnej pracy ludzkich rąk. Prawdopodobnie dokonano tego bez użycia maszyn czy cięższego sprzętu, co imponuje biorąc pod uwagę powierzchnię – ponad 10 tys. km2 i wysokoś: 1500 m n.p.m.

Poziome pola, ułożone jak stopnie schodów na zboczach gór, pomagają utrzymać wodę na polu i zwiększają powierzchnię upraw, zapobiegając też erodowaniu stoków przez spływającą wodę.

Tarasy ryżowe są zasilane wodą z położonych wyżej lasów deszczowych poprzez systemy irygacyjne. Mimo tego takie pola tarasowe wymagają ciągłej opieki i stałej pracy.

Jako że duża część pól przestaje być obecnie uprawiana, tarasy ryżowe w Banaue zagrożone są przez erozję.

Miejsce to wpisano na listę UNESCO, co powinno pomóc w zachowaniu wspaniałego pomnika azjatyckiej historii i tradycji upraw, przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Filipiny leżą na obszarze niezwykle aktywnym sejsmicznie i wulkanicznie. Na wyspach znajduje się kilkanaście wulkanów, z których kilka odznacza się bardzo dużą aktywnością.

Na szczęście systemy ostrzegania przed erupcją działają coraz sprawniej i w znacznym stopniu ograniczją liczbę ofiar.

Mówiąc o geologii warto wspomnieć, iż w Morzu Filipińskim znajduje się Rów Filipiński – jedno z najgłębszych miejsc na ziemi. Głębina ma długość ponad 1300 km i szerokość 60 km. Możliwe, że głębina przekracza 11 km.

Najwyższym z nich jest Apo na wyspie Mindanao (jednocześnie jest to najwyższy szczyt kraju). W kraterze znajduje się jeziorko wulkaniczne.
Wulkan stał się parkiem narodowym ze względu na występujące tu liczne gatunki flory i fauny.

Za najaktywniejszy obecnie wulkan uznawany jest Mayon położony na największej filipińskiej wyspie – Luzon. Jego oststnia erupcja miała miejsce w 2006 r.

Na wyspie znajdują się również inne czynne wulkany – Pinatubo, Taal, Bulusan. Z jednej strony stanowią one wspaniałą atrakcję turystyczną i doskonały obiekt badawczy, ale należy pamiętać, że niosą ze sobą śmiertelne zagrożenie dla miejscowej ludności.

Wyspa Bohol

Warte zobaczenia są malownicze Czekoladowe Wzgórza na wyspie Bohol. Jest to pasmo wapiennych wzniesień, złożone ze stożków i półkulistych pagórków stojących w grupach. Kopce są wyjątkowo regularne, wysokie na 30 do 100 metrów. Co ciekawe, nie ma tam jaskiń, które zwykle powstają w takich warunkach.

Nazwę wzgórza zawdzięczają kolorowi podłoża. Porośnięte są szorstką trawą i niewielkimi ilościami krzewów i drzewek. W okresie pory suchej słońce zmienia zabarwienie trawy na czekoladowo.

Lokalna legenda mówi, że wzgórza powstały podczas walki dwóch olbrzymów, które rzucały w siebie skałami. Inna wersja mówi, że to olbrzym Arogo, pałający miłością do śmiertelniczki, porywa dziewczyna. Aloya odrzuciła jego zaloty i po krótkim czasie zachorowała. Gdy umarła, zrozpaczony Arogo płakał, a z kapiących łez powstały wzgórza.

Ceny i waluta

Jednostką walutową Filipin jest peso filipińskie (1 peso to 100 centavos) – PHP. Kurs najlepiej sprawdzać przed wyjazdem. W lipcu 2009 1 PLN kosztował 15 PHP, a 1 USD – 48 PHP. Pieniądze najlepiej wymieniać w bankach. Powszechnie dostępne (szczególnie w dużych miastach) są kantory. Odradza się korzystania z usług ludzi wymieniających pieniądze „na ulicy” – łatwo możemy paść ofiarą oszusta. Przed wymianą warto poszukać najlepszego kursu i samemu go przeliczyć. Po transakcji dobrze jeszcze raz przeliczyć pieniądze.

W dużych miastach nie ma większych problemów z płaceniem kartą kredytową, dostępne są również bankomaty. Zdecydowanie najlepszą walutą, przy wycieczce na Filipiny, pozostaje dolar – najłatwiej go wymienić.

Pamiętajmy, że wyprawa na filipińską prowincję musi być poprzedzona wymianą odpowiedniej ilości pieniędzy (w zależności od tego na jak długo opuszczamy większe miasto) – w mniejszych miasteczkach i wioskach będzie problem z wymianą lub bardzo niekorzystnym kursem.

Nocleg można znaleźć już za kilkaset PHP, ale nie należy wówczas wymagać luksusów. Nocleg w hotelu o wyższym standardzie w mieście będzie nas kosztował powyżej 1000 PHP.

Podobnie jest z żywnością. Za prosty posiłek na ulicy zapłacimy ok. 20 – 30 PHP, a za obiad w restauracji powyżej 150 PHP.

Herbata, kawa i piwo kosztują 10 -15 PHP (oczywiście ceny w drogich lokalach są odpowiednio wyższe), tanie są egzotyczne owoce, których ilość i mnogość gatunków przyprawia o zawrót głowy.

Co ze sobą zabrać?

Jadąc na Filipiny musimy pamiętać przede wszystkim o rzeczach, które zabieramy na każdą inną wyprawę – dokumenty (paszport, dowód osobisty, ewentualnie międzynarodowe prawo jazdy), bilety lotnicze, polisę ubezpieczeniową. Warto zaopatrzyć się także w dobry przewodnik i porządną mapę.

W trosce o własne zdrowie powinniśmy zabrać nakrycie głowy, krem z wysokim filtrem UV i okulary przeciwsłoneczne – jeśli nabawimy się udaru, bądź ciężkich oparzeń, to nawet najwspanialsza wycieczka utraci swój urok.

Odzież powinniśmy pakować w zależności od miejsca i okresu naszej wyprawy. Pamiętajmy, że dużo wygodniej i przyjemniej podróżować po dżungli i górach w odpowiednim obuwiu – buty trekkingowe wydają się być bardzo dobrym rozwiązaniem.

Nawet jeśli wybieramy się na Filipiny w porze suchej to powinniśmy zabrać ze sobą choć jeden sweter/polar i kurtkę przeciwdeszczową.
Odzież, którą ze sobą zabieramy, powinna być lekka i przewiewna – wysoka wilgotność i upał poważnie wpływają na dobór stroju. To samo tyczy się butów – należy spakować sandały.

Wyjeżdżając na Filipiny powinniśmy zabrać ze sobą śpiwór (pościel w tańszych hotelach często pozostawia wiele do życzenia), a także podstawową apteczkę:

  • plastry,
  • wodę utlenioną,
  • bandaż,
  • leki przeciwbólowe,
  • lek zbijający gorączkę,
  • środki przeciw zatruciom,
  • medykamenty łagodzące biegunkę,
  • nóż/scyzoryk,
  • latarkę,
  • metalowy kubek,
  • klapki na plażę i pod prysznic (lepiej zapobiegać grzybicy, niż potem ją leczyć).

Można zaopatrzyć się także w środki uzdatniające wodę. Dla ochrony przed komarami warto zabrać ze sobą moskitierę i krem/aerozol owadobójczy, który może się okazać niezwykle pomocny, a wręcz niezbędny.

Aby upamiętnić wyjazd należy zabrać kamerę lub aparat fotograficzny. Dzięki temu po powrocie do kraju będzie można podzielić się przeżyciami z przyjaciólmi i w chłodny, deszczowy wieczór przypomnieć sobie najpiękniejsze filipińskie zakątki. Do pełni szczęścia musimy jeszcze zabrać ze sobą karty kredytowe i pieniądze…

Jak dotrzeć?

Najłatwiej dostać się na Filipiny samolotem. Ceny wahają się w zależności od przewoźnika i terminu lotu (najtaniej w trakcie pory deszczowej, najdrożej w święta), ale zawsze będzie to dość wysoka kwota.

Lecąc na Filipiny należy liczyć się z przesiadką w trakcie podróży. Z zakupem biletu nie będzie większych problemów, gdyż z Europy na Filipiny (i do państw sąsiednich) lata spora ilość linii.

Największe lotniska w kraju znajdują się w Manili, Cebu i Davao. Warto sprawdzić ofety Malaysia Airlines, Cathay Pacific i Lufthansy. Zaoszczędzić można także lecąc do Singapuru, Hong Kongu, czy Bangkoku, a potem tamtejszymi tanimi liniami na Filipiny.

Kiedy jechać?

Zdecydowanie najlepszym okresem dla podróżnych, chcących odwiedzić Filipiny jest nasza zima. Od grudnia do lutego panuje tam wspaniała pogoda (słabe opady, temperatura ok 25°C). Jest to również doskonały czas dla amatorów nurkowania – pora deszczowa uniemożliwia podziwianie wspaniałych raf koralowych.

Warto dodać, iż podróż w okresie świąt (Boże Narodzenie, Wielkanoc) może się wiązać z problemami w komunikacji na terenie kraju. Filipińczycy, którzy w większości są katolikami, przemieszczają się wówczas masowo, a to z pewnością nie pomoże nam w sprawnym pokonywaniu zaplanowanej trasy. Plusem wycieczki w czasie świąt będzie możliwość zapoznania się z fascynującym obrazem filipińskiej Wielkanocy.

Kuchnia

Filipińczycy są bardzo gościnni (należy jednak zachować zdrowy rozsądek i czujność – jak wszędzie, możemy paść ofiarą naciągaczy). Może się zdarzyć, że zaproszą nas do swego domu bądź poczęstują miejscowym specjałem.  Często są to przysmaki, na które Europejczycy reagują ze zdziwieniem lub nawet obrzydzeniem – nietoperze, psy, kurze embriony.

Na kuchnię filipińską wpływ ma kilka czynników. Po pierwsze jest to kraj wyspiarski – znaczną część pożywienia stanowią ryby i owoce morza, które kuszą turystów swą świeżością i niską ceną. Kolejnym jest klimat – ma on znaczny wpływ na rodzaj upraw. Wraz z nim ważna rolę odgrywa tradycja kuchni państw azjatyckich, w której dominują ryż, makarony, warzywa i owoce. Warto również wspomnieć o mniejszościach narodowych zamieszkałych na Filipinach. Swój wkład do narodowego menu wnieśli Chińczycy, Hindusi, Hiszpanie i Amerykanie (fast foody są na wyspach niezwykle popularne).

Kuchnia wyznawców islamu znacznie różni się od dań przygotowywanych przez Filipińczyków – katolików, którzy w swych potrawach nie stronią od wieprzowiny.

Mięso stanowi ważną część posiłku, podawane jest zazwyczaj z ryżem i warzywami. Wszystko polewa się sosami (niektóre z nich są niezwykle pikantne – na szczęście płonący przełyk można ugasić zimnym piwem lub winem – w odróżnieniu od sąsiednich państw, spożywanie alkoholu na Filipinach nie jest zabronione przez prawa religijne czy obyczajowe).

Filipiny słyną z wyśmienitych owoców egzotycznych, należy skosztować choć kilku gatunków owoców rzadko spotykanych w Polsce – guava, guyabano, liczi, calamansi, guapple. Popularne są tu również banany, mango, ananasy, papaja.

Na Filipinach spotkamy też potrawy i przekąski, które turystów z Europy mogą szokować.Podobnie jaj w Chinach spożywa się tu psy, a prawdziwym przysmakiem jest balut – nie do końca wykształcony embrion kurczaka, podawany jeszcze w skorupce jajka…

Z racji wyspiarskiego charakteru kraju w menu dużą rolę odgrywają owoce morza – miłośnicy frutti di mare zaspokoją na Filipinach swój apetyt za niewygórowaną sumę.

Na miejscu powinniśmy także spróbować filipińskiej kawy, herbaty, czekolady, przypraw – ich smak i aromat w znacznym stopniu różni się od tego, co kupujemy w polskich sklepach.

Kultura i religia

Na Filipinach widać wyraźne ślady pozostawione przez inne narody i kultury. Ziemie te były zasiedlane przez mieszkańców Chin, Indochin i Malezji na długo przed narodzeniem Chrystusa. Sporą rzeszę imigrantów stanowili przybysze z Tajwanu.

W 1521 r. rozpoczął się nowy rozdział w kulturze i tradycji ludów wyspiarskich, zamieszkujących dzisiejsze Filipiny – dopłynęli tu pierwsi Europejczycy (w trakcie tej wyprawy Ferdynand Magellan udowodnił, że Ziemia jest okrągła).
Rozpoczęła się kolonizacja wysp, które stanowiły teraz hiszpańską kolonię.

Ich panowanie zakończyło się pod koniec XIX w., kiedy to władzę nad wyspami przejęli Amerykanie. Jeszcze przed II wojną światową Filipiny uzyskały częściową niezależność. Pozorna niepodległość zaczęła się w 1946 r. Mimo, iż w świetle prawa międzynarodowego kraj ten był w pełni niezawisły, to nadal pozostawał pod ekonomicznymi, politycznymi i wojskowymi wpływami USA. Do dnia dzisiejszego amerykańskie bazy wojskowe i kościoły zbudowane przez hiszpańskich kolonizatorów przypominają Filipińczykom historię ich państwa i narodu.

Na Filipinach występuje znaczna (!) ilość języków i dialektów, z których większość należy do austronezyjskiej rodziny językowej.

Językami oficjalnymi są filipiński (oparty na języku tagalog) i angielski. Z połączenia języków wyszła hybryda, którą dziś posługuje się znaczna część Filipińczyków – taglish. W trakcie podróży pomocna może się też okazać znajomość hiszpańskiego – kilkaset lat panowania władców Hiszpanii na tych terenach pozostawiło po sobie ślad.

Ważną rolę w filipińskiej kulturze odgrywa rodzina. Nawet dalsi krewni traktowani są jak najbliższa rodzina. Młodsi krewni opiekują się starszymi i otaczają ich czcią. Kobiety nie są w żaden sposób dyskryminowane – sprawują nawet pieczę nad domowym budżetem i często podejmują decyzje dotyczące rodziny i gospodarstwa domowego bez konsultacji z mężem.

W przeciwieństwie do niektórych azjatyckich państw, przyjście na świat dziewczynki nie jest odbierane jako tragedia – wychodzi się ze słusznego założenia, że mogą one być równie pomocne w domu co chłopcy.  Często spotkać można na Filipinach dziewczynki i kobiety, wykonujące prace uznane w innych krajach za stricte męskie.

Ważną rolę odgrywa na Filipinach honor, dlatego w trakcie swej podróży starajmy się nikogo nie urazić. Pamiętajmy, że ci niezwykle gościnni i uśmiechnięci ludzie nie muszą odbierać wszystkiego na nasz – europejski – sposób.

W Europie rola koguta została zmarginalizowana, co jest niewspółmierne do jego możliwości. Każdy Filipińczyk wie, że drób potrafi dostarczyć wspaniałej rozrywki również poza kuchnią.

Ferdinand Edralin Marcos – filipiński dyktator z 2. poł. XX w., uznał kogucie walki za sport narodowy. W Polsce walki kogutów nie wywołują żadnych emocji i są postrzegane w kategoriach egzotyki. Sport ten potrafi jednak wzburzyć krew pięciu miliardów mieszkańców naszego globu.

Nieprzypadkowo padło tu słowo sport – koguty biorą bowiem udział w ekstremalnych treningach, które przypominają te stosowane przez sportowców wyczynowych. Praca hodowcy kogutów bojowych nie różni się zbytnio od zajęcia zawodowego trenera boksu, sprintu i skoku w dal (wyjątek stanowi kogucia kąpiel – wśród ludzi nie przyjęło się, by po morderczym treningu sportowca mył jego trener).

Filipiny, Japonia, Kambodża, Nigeria, Wenezuela –  kogucie walki stanowią w tych państwach narodowe hobby. Niezależnie od cywilizacji, religii i poziomu życia wywołują wielkie emocje, pozwalają właścicielowi zdobyć szacunek wśród sąsiadów i zarobić niemałe pieniądze. Często jest to równowartość kilkudziesięciu tysięcy złotych. Bojowe nieloty w wielu krajach symbolizują siłę, męstwo i waleczność. Najprzyjemniejszą rzeczą jaką może od kobiety usłyszeć mężczyzna, jest porównanie do koguta…

Trener poświęca swoim zawodnikom większość dnia. Oprócz treningów, na których doskonali kogucią wytrzymałość, szybkość, siłę i równowagę, musi także zadbać o ich zdrowie i właściwy wygląd. Czyszczenie piór, piłowanie pazurów i odpowiedni program żywieniowy (bardzo popularne stają się kogucie sterydy: rooster booster) – praca wymaga wielu wyrzeczeń. Nieodzowną częścią treningów są także sparingi. Koguty mają wówczas nakładane ochraniacze na dzioby i pazury, by nie zabiły przeciwnika podczas zwykłej zabawy treningowej…

W trakcie walki na arenie ochraniacze zastępowane są przez metalowy szpon, którym ptaki zadają śmiertelne ciosy. Pojedynek przewidziany jest zwykle na kwadrans, jednak większość kończy się przed czasem.

Zwycięzca staje się bożyszczem tłumów, przegrany trafia do garnka – brutalne, ale prawdziwe. Walka ma oczywiście swoje reguły, których należy bezwzględnie przestrzegać. Podstawową jest podział na kategorie wagowe – przypomina to gale bokserskie.

Każdy sport ma swą ciemną stronę. Nie inaczej jest z kogucim boksem – większość zakładów bukmacherskich kontrolowana jest przez mafię, a nierzadko zdarzają się walki ustawiane, oszustwa przy ważeniu i sabotowanie ciężkiej pracy trenerów.

Zdecydowana większość Filipińczyków hoduje koguty, które dają o sobie znać już wczesnym świtem. Spotkać można je zarówno przed domami, jak i w każdym środku transportu (zapewne zmierzają właśnie na walkę). Choć sport ten jest niezwykle okrutny, to stanowi integralną część życia Filipińczyków, którzy nie wyobrażają sobie bez niego życia.

Na granicy

Obywatele Polski, którzy planują pobyt na Filipinach krótszy niż 21 dni, nie są zobowiązani do posiadania wizy. Na miejscu powinniśmy okazać bilet powrotny, dokumenty niezbędne w trakcie podróży, a także środki finansowe, które pozwolą nam przeżyć w trakcie wycieczki (dokładne kwoty nie są określone). Pobyt dłuższy niż 3 tygodnie wiąże się z wystąpieniem o wizę. Najbliższa ambasada filipińska znajduje się w Budapeszcie. W Warszawie natomiast znajduje się Konsulat Generalny Filipin.

Swój pobyt możemy także przedłużyć (do 59 dni) będąc na miejscu. Załatwimy to w Biurze Imigracyjnym.

Nie ma ograniczeń dotyczących przywozu i wymiany pieniędzy. Wywieźć natomiast możemy nie więcej niż zgłosiliśmy w deklaracji celnej.

Przepisy celne nie odbiegają od tych powszechnie przyjętych. Na Filipiny wwieżć można:

  • 250 papierosów lub 50 cygar lub 250 g tytoniu.

Jeśli chodzi o alkohol, to bez cła przewieziemy:

  • 1 l wysokoprocentowego trunku lub 2 l wina.
Pamiętajmy, iż próby przemycania narkotyków mogą się skończyć tragicznie – w Azji grozi za to nawet śmierć. Alkohol i papierosy mogą przewozić tylko osoby pełnoletnie.

Plaże

Filipiny to ponad 7 tysięcy wysp, z czego około 900 jest zamieszkanych. Linia brzegowa kraju ma długość 36 000 km – jeśli dodamy do tego doskonałe warunki klimatyczne, to efektem będą wspaniałe plaże nad wodami Oceanu Spokojnego. Wyspy oblewają wody kilku mórz wchodzących w skład Pacyfiku (M. Filipińskie, M. Południowochińskie, M. Celebes, M. Sulu). Największe filipińskie wyspy to Luzon, Mindanao, Samar, Negros, Palawan, Panay i Mindoro. Na większych wyspach plaże są częściowo zagospodarowane – można tam wynająć chatkę, a wieczorami delektować się wspaniałymi potrawami filipińskiej kuchni.

Nadmorskie restauracje przypadną do gustu tym, którzy będą chcieli przy stoliku z drinkiem w ręku podziwiać fantastyczne białe plaże. Jeśli jednak szukamy spokoju i ucieczki od cywilizacji, to Filipiny są wspaniałym krajem do poszukiwania takiego miejsca. Liczne dziewicze wyspy (a co za tym idzie także plaże) są na wyciągnięcie ręki.

Wielu tubylców żyje z transportu turystów swymi niewielkimi motorówkami między wysepkami. Nasza prośba o wycieczkę na odludzie z pewnością zostanie spełniona.

Plaże filipińskie można nazwać rajskimi – wspaniały piasek, ciepłe wody Pacyfiku, w których żyją egzotyczne ryby, rozgwiazdy, koralowce. To doskonałe miejsce dla plażowiczów i miłośników sportów wodnych.

Oprócz pływania warto spróbować snorkelingu i nurkowania. Swoich sił mogą tu spróbować zarówno początkujący amatorzy nurkowania, jak i zaprawieni w boju miłośnicy podwodnego safari.
W trakcie nurkowania podziwiać można wspaniałe rafy koralowe, rekiny wielorybie i wraki statków zatopionych tu w trakcie walk II wojny światowej.

Jeśli chcemy spróbować swoich sił w nurkowaniu, to warto wybrać się na wyspy Bohol, Cabilao, Mindoro, czy Balicasag.

Regiony

Filipiny to ponad 7 tysięcy wysp, z czego około 900 jest zamieszkanych.

Największe filipińskie wyspy to Luzon, Mindanao, Samar, Negros, Palawan, Panay i Mindoro.

Wspaniałe rajskie plaże z białym piaskiem ściągają wielu turystów. Egzotyczną faunę i florę spotyka się na każdym kroku wędrówki, a bogactwo gatunków onieśmiela.

Malutkie, tajemnicze wysepki rozsiane na morzach kuszą wielu turystów, którzy proszą o transport tubylców – ale to tylko niektóre z palety filipińskich atrakcji.

W kraju podziwiać można majestatyczne wulkany (większość jest do dziś czynna), Czekoladowe Wzgórza na wyspie Bohol, Park Narodowy Rzeki Podziemnej Puerto Princesa na wyspie Palawan, zapierające dech w piersiach rafy koralowe w Parku Morskim Rafy Tubbataha, który przyciąga nurków z całego świata i pielęgnowane od ponad dwóch tysięcy lat tarasy ryżowe w Banaue, które powstały dzięki ciężkiej i mozolnej pracy ludzkich rąk. 

Zakupy i pamiątki

Jeśli chcemy przywieźć pamiątkę z Filipin, to warto odwiedzić sklepy, w których sprzedawane są ludowe wyroby rękodzielnicze – z pewnością znajdziemy w nich coś co nas zaintryguje i skusi do nabycia. Doskonałą pamiątką może być też biżuteria częściowo wykonana nawet z lawy.

Musimy jednak pamiętać o kategorycznym zakazie wywozu wielu gatunków muszli i koralowców rafotwórczych. Zakaz tan obejmuje także przedmioty z nich wykonane. Ich zakup i próba przewozu przez granicę może się zakończyć konfiskatą i wysoką grzywną – zamiast wspaniałej pamiątki czekają na wtedy tylko duże i niepotrzebne wydatki.

Niezwykle ciekawym i praktycznym zakupem mogą być uprawiane na Filipinach przyprawy np. anyż gwiazdkowaty, który oprócz efektownych kształtów przyciąga uwagę swym intensywnym korzennym aromatem.

Na ulicach i straganach kupić można pamiątki wykonane z kokosów i trawy kokosowej – są tanie, a jednocześnie pomysłowe i przyjemne dla oka. Na Filipinach znajdą też coś dla siebie amatorzy cygar – bez problemu zakupimy zarówno te tańsze, jak i wytworzone z ekskluzywnych odmian tytoniu.

Miłośnicy kawy powinni zainteresować się ziarnami odmian uprawianych na Filipinach – kraj ten osiąga spore zyski z eksportu kawy, która jest ceniona na świecie.

Inne artykuły spożywcze, których warto spróbować i może zabrać ze sobą, opisane są w artykule dotyczącym kuchni Filipin.

W trakcie podróży niejednokrotnie trafimy też na sklepy sieciowe znane każdemu Europejczykowi, ale ceny artykułów sprzedawanych na Filipinach mogą być dużo niższe od naszych. 

Zdrowie i szczepienia

Podróżnych z Polski nie obowiązują żadne szczepienia obowiązkowe. Warto jednak na co najmniej 6 tygodni przed wyjazdem skontaktować się z lekarzem w celu konsultacji niektórych szczepień zalecanych na Filipinach.

Spośród chorób występujących na Filipinach należy wymienić :

  • wirusowe zapalenie wątroby typu A i B;
  • chorobę Heinego – Medina;
  • tężec i błonicę;
  • engę (choroba wirusowa o cechach gorączki krwotocznej);
  • malarię – na terenach zagrożonych występuje przez cały rok, nie jest spotykana w miastach i górach; przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w leki przeciwmalaryczne i środki ochrony przed ukłuciami komarów.

W zależności od terminu i charakteru naszej wyprawy można zaszczepić się przeciw:

  • japońskiemu zapaleniu mózgu i
  • durowi brzusznemu.

Ze względu na tropikalny klimat, pobyt na Filipinach może być uciążliwy dla osób starszych, dzieci i przewlekle chorych (chodzi tu zwłaszcza o choroby układu krążenia).

Wyjazd, szczególnie w porze deszczowej, powinien być uprzednio skonsultowany z lekarzem. Należy pamiętać o nakryciu głowy i stosowaniu kremów z wysokim filtrem UV – komplikacje wywołane udarem bądź oparzeniami słonecznymi mogą być bardzo poważne.

Przed wyjazdem należy się ubezpieczyć. Mimo, iż koszty leczenia na Filipinach nie są tak wysokie jak w Europie, to i tak możemy słono zapłacić za opiekę medyczną (szczególnie w nagłych i ciężkich przypadkach).

Posiadacze kart Euro26 i ISIC są automatycznie ubezpieczani. W przypadku korzystania z ubezpieczenia trzeba niezwłocznie powiadomić ubezpieczyciela – w przeciwnym wypadku możemy utracić prawo do korzystania z niego.

Wizyta u lekarza na Filipinach kosztuje kilkanaście dolarów.
Natomiast koszt leczenia szpitalnego waha się od kilkudziesięciu do kilkuset dolarów za dobę (w zależności od standardu szpitala bądź kliniki, w której jesteśmy poddawani hospitalizacji). Jeśli regularnie przyjmujemy jakiś lek należy mieć przy sobie jego skład po łacinie albo wykupić jeszcze w Polsce odpowiedni zapas.

Na Filipinach należy również uważać na spożywane produkty. Owoce i warzywa trzeba myć przegotowaną wodą, a dodatkowo warto obierać je ze skórki. Lokale gastronomiczne, w których higiena na pierwszy rzut oka pozostawia wiele do życzenia, należy omijać z daleka. Musimy zachować ostrożność przy spożyciu sałatek, mięsa, owoców morza i lodów – zatrucia pokarmowe mogą być groźne dla zdrowia i życia. Absolutnie niewskazane jest picie wody z nieznanego źródła (podobnie rzecz się ma z sokami i mlekiem).
Kostki lodu dorzucane do napojów często zrobione są z nieprzegotowanej wody, dlatego trzeba na nie uważać. Najlepiej spożywać kapslowaną wodę mineralną zakupioną w sklepie – ryzyko zachorowań jest wówczas najmniejsze. Należy uważać na wodę niegazowaną sprzedawaną w zakręcanych plastikowych butelkach – często jest to zwykła woda z kranu, zawierająca liczne bakterie i pasożyty groźne dla naszego zdrowia.

Klimat i pogoda

Filipiny leżą w strefie klimatu równikowego, czyli bardzo gorącego i wilgotnego. Temperatura wszystkich miesięcy przekracza tu 20°C. Niezwykle obfite są również deszcze tropikalne – najbardziej odczuwalne na południu kraju.

Najcieplejszym miesiącem jest maj (temperatura przekracza wówczas 35°C). Miesiąc ten jest swoistą granicą – kończy się wówczas pora sucha, która trwa od grudnia, a zaczyna pora deszczowa. Trwają wtedy nieprzerwanie monsuny. Od lipca, chwilę po rozpoczęciu pory deszczowej, wielkim niebezpieczeństwem regionu stają się częste tajfuny, czasem katastrofalne w skutkach. Pora deszczowa trwa na Filipinach od czerwca do listopada. Z kolei w grudniu zaczyna się pora sucha, wtedy też najlepiej odwiedzać Filipiny (do lutego) – opady są słabe, a powietrze ma ok. 25°C.

Manila

Manila – stolica państwa i największy ośrodek polityczno-gospodarczy w kraju. W mieście znajdują się liczne uniwersytety i placówki naukowe, dwa porty lotnicze o znaczeniu międzynarodowym, a także siedziba rządu i prezydenta, który rezyduje w zabytkowym pałacu Malacanian. To główny port morski kraju (spełnia olbrzymią rolę w handlu krajowym i międzynarodowym).

Warte uwagi są pozostałości fortyfikacji z XVI w., Uniwersytet św. Tomasza, liczne kościoły (m.in. św. Sebastiana i Augustyna), budynki użyteczności publicznej pochodzące z XIX w., a także muzea i pomniki.

W mieście znajduje się jeden z czterech barokowych kościołów wpisanych na listę UNESCO (pozostałe można oglądać w Santa Maria, w Paoay i w Miag).
Stanowią one niezwykle ciekawą interpretacje europejskiego baroku w wykonaniu chińskich i filipińskich artystów.

Manila to bardzo ważny węzeł komunikacyjny kraju, dzięki któremu na Filipinach rozwija się turystyka. W filipińskiej stolicy wyraźnie rysują się kontrasty materialne. Obok nowoczesnych wieżowców wielkich koncernów i banków znajdują się slumsy, w których regularnie przybywa mieszkańców. Jednocześnie prężnie rozwija się strefa rozrywkowa miasta, przeznaczona dla zagranicznych turystów i filipińskiej elity.

Wyspa Palawan

Palawan to jedna z większych wysp Filipin, bez rozwiniętej infrastruktury. Prawdziwie dzikie tereny, na których panuje tradycja i prawa natury. Na wyspie znajduje się Park Narodowy Rzeki Podziemnej Puerto Princesa. Wejście do niego znajduje się od strony miasteczka Sabang.

Podziemna rzeka Puerto Princesa jest perłą parku. Jest żeglowna i była uważana za najdłuższą na świecie do 2007 roku, kiedy odkryto dłuższą na Jukatanie. Wapienne skały i procesy krasowe wydały na świat wspaniałe formy. Część rzeki znajduje się pod oddziaływaniem pływów morskich.

W parku znajduje się aż 8 z 13 typów formacji leśnych znanych w tropikalnej części Azji. Żyją tam setki gatunków roślin i aż 165 odmian ptaków.

Magazyn National Geographic Traveler ogłosił wyspę najlepszym celem turystycznym wschodniej i południowowschodniej Azji w 2007, kiedy docenił ją za niesamowicie piękne krajobrazy i zachwycającą biologiczną różnorodność, zarówno na lądzie jak i w wodzie.

Oferta dedykowana

Formularz kontaktowy

Nie wiesz dokąd jechać? Masz pytanie lub po prostu chcesz się z nami skontaktować?
Zapraszamy do wypełnienia formularza, przygotujemy ofertę specjalnie dla Ciebie.

Twoje dane kontaktowe

Dorośli: - + Dzieci: - +

Kiedy i dokąd

Wyczyść Wyczyść Popularne kierunki Wszystkie kierunki Bułgaria
Egipt
Grecja
Hiszpania
Tunezja
Turcja
Wyspy Zielonego Przylądka
Włochy
Zjednoczone Emiraty Arabskie

Długość pobytu

do 3 dni 4-6 dni 7-9 dni 10-13 dni 14-16 dni

Dodatkowe informacje