Spis treści
Klimat i pogoda
Klimat Kostaryki jest bardzo zróżnicowany. Choć cały kraj leży w strefie klimatu równikowego, w tym samym czasie w poszczególnych regionach może panować nieco odmienna pogoda. Głównym czynnikiem jest oczywiście wysokość nad poziomem morza.
W klimacie Kostaryki wyróżnia się dwa okresy – porę suchą (od grudnia do kwietnia) i deszczową (od kwietnia do listopada). Pora sucha, wbrew swojej nazwie, wcale sucha nie jest. Grudzień od lipca odróżnia przede wszystkim natężenie opadów.







Ceny i waluta
Walutą w Kostaryce jest colon (CRC, 1 colon = 100 centavos). Nie polecamy korzystania z usług wymiany walut poza hotelem lub bankiem. W niektórych miejscach można płacić dolarami (gastronomia, hotele), jednak zawsze lepiej mieć przy sobie miejscową walutę.
Ceny w Kostaryce nie należą do najniższych – kraj żyje z turystów. Żywność jest nieco droższa niż w Polsce (np. chleb kosztuje w przeliczeniu ok. 4 PLN). Wstępy do parków narodowych kosztują w przeliczeniu średnio ok. 40 PLN za osobę.







Co ze sobą zabrać?
W podróży po Kostaryce warto mieć ze sobą przede wszystkim różne preparaty zapewniające ochronę przed owadami, a jeżeli nie jesteśmy pewni, w jakich warunkach będziemy nocować – nawet moskitiery. W tropikach bardzo łatwo nabawić się malarii przenoszonej przez komary. Narażeni na to niebezpieczeństwo będą zwłaszcza wypoczywający na karaibskim wybrzeżu Kostaryki, w prowincji Limon.
W trosce o zdrowie nie wolno także zapomnieć o kosmetykach z dobrym filtrem UV, okryciach głowy i okularach przeciwsłonecznych.
Aby zachować wspaniałe wspomnienia warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny umożliwiający wykonywanie zdjęć podwodnych. Samodzielnie wykonanego zdjęcia rafy koralowej nie da się porównać z żadnym turystycznym folderem!
Kolejną przydatną rzeczą w naszym bagażu będą z pewnością rozmówki polsko-hiszpańskie. W małych, położonych z dala od ekskluzywnych hoteli miasteczkach na pewno nie uda się nam porozmawiać po angielsku. Nikt nam zaś nie przybliży lepiej ciekawostek, których nie ma w turystycznych przewodnikach, niż gościnni i życzliwi Ticos!







Jak dotrzeć?
Kostaryka nie ma bezpośrednich, regularnych, lotniczych połączeń z Polską. Międzynarodowe lotniska znajdują się w stolicy San Jose, Liberii oraz Limon. Największym i najważniejszym jest położony 20 km od stolicy port noszący imię narodowego bohatera Kostaryki – Juana Santamarii.
Z Europy latają tam przede wszystkim hiszpańskie linie lotnicze Iberia, można się również dostać samolotem z Frankfurtu. Wiele połączeń San Jose posiada natomiast z portami północnej i Środkowej Ameryki (m.in. z Nowym Jorkiem, Houston, Meksykiem, Panamą). Trzeba pamiętać o opłacie lotniskowej w wysokości 26 $.
Stan kostarykańskich
dróg jest zły, czasem wręcz – katastrofalny. W wielu
przewodnikach można znaleźć przestrogę przed wypożyczaniem
samochodu z agencji (łatwo o uszkodzenie, można mieć pewność
obarczenia wysokimi kosztami naprawy). Jeśli się zdecydujemy,
będzie to wydatek wynoszący średnio 500$/tydzień. Najlepszą
trasą jest autostrada Panamerykańska, łącząca Amerykę Północną
i Południową. Na terenie Kostaryki przebiega ona w rejonie
najważniejszych miast – San Jose, Cartago, czy Liberia.
Na teren Kostaryki można się również dostać autobusem, albo statkiem z sąsiednich państw – Panamy i Nikaragui.







Kiedy jechać?
Wypoczynek na kostarykańskim wybrzeżu może być planowany bez uwzględniania pory roku, choć najlepsze warunki panują w porze suchej, przypadającej na naszą zimę.
Najdogodniejsze warunki do uprawiania surfingu na Pacyfiku panują w okresie deszczowym (czyli odpowiednio – od kwietnia do grudnia). W tym też okresie jest nieco spokojniej na plażach, jednak pogoda może nas nie rozpieszczać.
Intensywnych codziennych opadów można się spodziewać zwłaszcza na zachodnim wybrzeżu oraz w górskich rejonach – np. w okolicach stolicy San Jose.







Kultura i religia
Jako dawna hiszpańska kolonia Kostaryka znajduje się pod silnym wpływem kultury hiszpańskiej. Wpływ ten nie ogranicza się wyłącznie do języka. Trzeba jednak przyznać, że Ticos są bardzo dumni ze swojej odrębności i niezależności.
Przeważającą część mieszkańców Kostaryki stanowią biali – potomkowie Hiszpanów. Jedynie ok. 10 % stanowią Metysi, ok. 5 % to ludność ciemnoskóra (zamieszkująca przede wszystkim w rejonie Limon, na karaibskim wybrzeżu), niewielu też – co jest wyjątkiem w krajach Ameryki Łacińskiej – jest Indian (jedynie ok. 1 % populacji).
Dominującą pozycję zajmuje – jak w większości byłych kolonii hiszpańskich – religia katolicka, którą wyznaje ponad 70% społeczeństwa. Z innych religii silną pozycję (zwłaszcza w rejonie stołecznego San Jose) zajmują kościoły protestanckie. Osoby wyznań niechrześcijańskich stanowią nie liczący się ułamek populacji kraju.
Podróżując po Kostaryce można natrafić na różne elementy kultury indiańskiej. Indiański folklor często jest jednak traktowany w sposób komercyjny, jako „towar na sprzedaż”. W praktyce Indianie przyjęli powszechnie dominujący styl życia.







Na granicy
W celach turystycznych, na okres nie przekraczający 90 dni obywatele polscy nie muszą starać się o wizę wjazdową na teren Kostaryki. Przekraczając granicę należy mieć przy sobie środki finansowe niezbędne do utrzymania się podczas pobytu, na lotnisku możemy również zostać poproszeni o okazanie biletu powrotnego.
Przed przekroczeniem
granicy w deklaracji podać należy kwotę wwożonych pieniędzy,
również cenne przedmioty (np. drogą elektronikę, biżuterię).
Wypełnia się także specjalny kwestionariusz migracyjny.
Zabroniony jest wywóz chronionych zwierząt, roślin (w tym np. pochodzących z rafy koralowej) oraz dzieł sztuki.
Służby celne i policyjne wyczulone są na walkę z turystyką seksualną oraz z przestępczością narkotykową. Pod tym kątem prowadzone są dość częste kontrole bagażu.







Plaże
Jedną z najciekawszych plaż północnej części kraju jest Playa Grande, niedaleko Tamarindo, na skraju Półwyspu Nicoya. Główną atrakcją są na niej… skórzaste żółwie, które w miesiącach letnich składają tam swoje jaja. Plaża, jak i jej okolice objęte są ścisłą ochroną, wchodzą w skład Parku Narodowego Parque National Marino Las Baulas. W pobliżu plaży mieści się kilka hoteli. Miłośnicy surfingu często wybierają pobliskie plaże w Tamarindo. Okolice te słyną nie tylko z doskonałych warunków do uprawiania surfingu, ale również z romantycznych zachodów słońca.
Warto polecić Playa Dominical, położoną w samym środku kostarykańskiego wybrzeża Pacyfiku. Jest ona również popularnym miejscem uprawiania surfingu. Zaletą tych okolic jest stosunkowo małe zatłoczenie. Niedaleko znajduje się jeden z najpopularniejszych parków narodowych – Parque National Manuel Antonio, z pięknymi, bardziej skalistymi plażami.
Jeszcze mniej ludzi przyjeżdża na położoną nieco bardziej na południe Playa Corcovado. Leżąc na charakterystycznych ciemnych piaskach można się więc poczuć jak na końcu świata, przebywać w ciszy, jedynie w otoczeniu wysokich palm i rozbijających się fal Pacyfiku.
Z niedalekiej od Playa Corcovado zatoki Drake (Bahia Drake) można udać się na pobliską Isla del Cano, mekkę nurków i… naukowców. W samym sercu tej maleńkiej wyspy odkryto m.in. prehistoryczne tajemnicze kamienne kule, których przeznaczenia nikt do dziś nie wyjaśnił.
Na karaibskim wybrzeżu Kostaryki koniecznie trzeba odwiedzić okolice Tortuquero. Wybrzeże tej części kraju ma nieco inny charakter – to miejsce spotkania morza z tropikalną puszczą.
Oprócz opalania się na plażowych piaskach, będziemy również mogli popływać po sieci nadbrzeżnych kanałów i obserwować życie dzikich zwierząt.







Zabytki
Kostaryka nie posiada zbyt wielu zabytków światowej rangi. Spora część budynków w stylu kolonialnym znajduje się w większych miastach – San Jose, Cartago, Puerto Limon.
W Cartago jedną z największych atrakcji jest bazylika Nuestra Senora de los Angeles. Obecna budowla jest wynikiem gruntownej przebudowy dokonanej po trzęsieniu ziemi w XIX w., nosi cechy typowej architektury kolonialnej w połączeniu z – nieco egzotycznym – stylem bizantyjskim. Jest to jedna z najważniejszych świątyń na Kostaryce, do której w sierpniu tłumnie pielgrzymują religijni mieszkańcy kraju (szacuje się, że corocznie jest to ponad 1,5 miliona osób).
Z końca wieku XIX pochodzi Teatro National de Costa Rica w San Jose. Jest to jeden z ciekawszych historycznych obiektów stolicy. Stanowi dumę Kostarykańczyków, zbudowany jest w stylu neoklasycystycznym. Warto zwiedzić jego bogato dekorowane wnętrza.
Ze względu na kolonialną zabudowę bardzo interesująca jest także miejscowość Liberia położona na północy kraju. Jest to również punkt wypadowy na plaże półwyspu Nicoya oraz niedalekich parków narodowych.







Zdrowie i szczepienia
Na terenie Kostaryki
nie występuje żadne zagrożenie epidemiologiczne. Obowiązku szczepień nie ma, jednak dla pewności zaleca się wykonanie
szczepień na takie choroby, jak: WZW A i B, błonicę, tężec, polio, dur brzuszny i wściekliznę . Warto również wykupić ubezpieczenie
zdrowotne i od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Kostarykańska służba zdrowia funkcjonuje w miarę dobrze (zwłaszcza w większych miastach i centrach turystycznych), opieka medyczna jest utrzymywana na wysokim poziomie. Koszt wizyty lekarskiej kształtuje się w okolicach 30 USD.







